Świadome porażki Czytając książkę „Jak żyć uważnie”, która wpisuje się w moje minimalistyczne podejście i pomaga zrozumieć jak funkcjonować w nowo wypracowanej przestrzeni, znalazłem zapisek: „Jeśli mamy przeciwstawiać się przeszkodom, musimy się wykazać dużą inicjatywą, odpowiedzialnością i zdecydowaniem”. Tak, to święta prawda. Dyscyplina to odpowiedzialność a zdecydowanie wraz z inicjatywą to namacalne „tak” i pierwszy krok ku dobremu. Niemniej jedynak pojawiają się przeszkody. Często nawet o nich nie myślimy, po prostu rezygnujemy i liczymy, że któregoś dnia znowu podejdziemy do tematu, jeśli gwizdy będą nam sprzyjać. Standardowa i powtarzana do znudzenia argumentacja „nie chce mi się”, „jestem zmęczony”, „jutro nadrobię” to coś, czemu w sumie nigdy się nie przyglądaliśmy, po prostu akceptuje się ten stan bytu. A tutaj pojawia się strategiczne pytanie: co to za stan, skąd się wzial i co zrobić aby się nie powtórzył? Wcześniej nie zdajemy ...