Posty

Obraz
Świadome porażki  Czytając książkę „Jak żyć uważnie”, która wpisuje się w moje minimalistyczne podejście i pomaga zrozumieć jak funkcjonować w nowo wypracowanej przestrzeni, znalazłem zapisek: „Jeśli mamy przeciwstawiać się przeszkodom, musimy się wykazać dużą inicjatywą, odpowiedzialnością i zdecydowaniem”. Tak, to święta prawda. Dyscyplina to odpowiedzialność a zdecydowanie wraz z inicjatywą to    namacalne „tak” i pierwszy krok ku dobremu.  Niemniej jedynak pojawiają się przeszkody. Często nawet o nich nie myślimy, po prostu rezygnujemy i liczymy, że któregoś dnia znowu podejdziemy do tematu, jeśli gwizdy będą nam sprzyjać. Standardowa i powtarzana do znudzenia argumentacja „nie chce mi się”, „jestem zmęczony”, „jutro nadrobię” to coś, czemu w sumie nigdy się nie przyglądaliśmy, po prostu akceptuje się ten stan bytu. A tutaj pojawia się strategiczne pytanie: co to za stan, skąd się wzial i co zrobić aby się nie powtórzył? Wcześniej nie zdajemy ...
Obraz
 Codzienne postanowienia bez daty ważności Oddaje właśnie wałek i matę do ćwiczeń. Kilka tygodni wcześniej padały słowa po otwarciu szafy: Będę kiedyś ćwiczył. Muszę się do tego zabrać. Potrzebuje tego, bo kiedyś.... to zrobię.  Wałek leżąc zakurzony zajmował przestrzeń i przypominał, że kiedyś coś zrobię lub potwierdzał mnie w przekonaniu, że te codzienne postanowienia z niedopowiedzianą datą po prostu nie działają.  Pakuje i oddaje przez co jest szansa na stworzenie nowej przestrzeni na coś nowego, a może po prostu na pozbycie tego, co bardziej przytłaczało niż mobilizowało. Teraz bez braku alternatywy i wałkowo-szafowej wymówki staje przed podjęciem decyzji, by  zabrać się do tematu ćwiczeń na nowo, gdzie słowo „kiedyś” zamieniam na „dziś”.
Obraz
Kiedy zapytam.  Kiedy zapytałbym kogokolwiek, co chce zminimalizować w swoim życiu, prawdopodobnie usłyszałbym: stres. Od siebie dodałbym niepewność. Znane sposoby na poradzenie sobie z tymi aspektami to:  sport, spa, życie chwilą, wakacje, lepsza praca, mnóstwo zakupionych rzeczy.  Ale czy nasza niepewność zmniejsza się im więcej mamy, czy zwiększa, bo więcej mamy do  stracenia? Narzucone schematy od dzieciństwa wrzucają nas w kołowrotek zdobywania i dostosowania stylu życia do ogólnych trendów. Gonimy, zdobywamy, osiągamy, ale przy tym stresujemy, porównujemy i żyjemy tym, co będzie kiedyś, bo to co „teraz” nie wydaje nam się atrakcyjne przy podwyższonej poprzeczce standardów.    Dzisiaj doceniam, że naprawdę mam wszystko w porównaniu z  całym światem. Żyje w dobrobycie. Oczywiście zawsze można mieć więcej, ale czy to „więcej” naprawdę dodaje jakąś wartość do naszego życia? Czy „więcej” to ustawienie się w społecznej hierarchii dobro...
Obraz
Przytłaczająca ilość rzeczy każdego ranka  Tworzenie nowej przestrzeni z zasadą minimalizmu w łazience odbyło się podobnie jak w poprzednich. Wyciągamy wszytsko na zbawienną drewnianą podłogę, rozdzialamy i to co racjolanie używam zostawiam. Ale pojawia się problem: jeśli mam 5 balsamów, 8 rodzajów perfum oraz kosmetyki, których nie wyrzucę, co zrobić? Podchodzę do planu w następujący sposób: - wybieram po jednym z rodzaju kosmetyków, które używam jako "morning routine". Wybieram krem, lakier do włosów, maszynkę do golenia i inne rzeczy, którze używam rzeczywiście rano. - wybieram kosmetyki, które używam jako "evening routine. Tutaj dokładam podobnie po jednej z rodzaju rzeczy. - wybieram  maxymalnie dwa rodzaje perfum, które teraz będę używał: jedne na dzień, jedne na wieczór. Poradziłem sobie wyjątkowo dobrze, ale obyło się bez konsternacji, bo które wybrać, co wiem co mi się spodoba jutro rano? Ale te same konsternacje miałem co poranek. Wyszu...
Obraz
Wiesz ile masz kabli micro-USB? Po oddniu całkiem dobrych książek i filmów, wziąłem się za elektronikę. Strategia wyglądała podobnie. Wyciągam wszystko co mam, na zbawienną jak dotąd podłogę, która pomaga rozdzielać to co dobre i to co niepotrzebne. Odkrywam zapomniane mikro-usb, karty pamięci, kable, 15 letnie iNano.... Stwierdzenie pojawia się samo: mówienie sobie że „kiedyś się przyda” po prostu się nie sprawdza.  Trzymanie czegoś na zapas w pięciu wersjach, na wszelki wypadek to jak planowanie wyprawy w góry z kablem USB, bo może w drzewie będzie gniazdko. Na pewne rzeczy nie masz wpływu. Może coś się nie zepsuje przez 10 lat, a trzymanie w szafie drugiej, trzeciej i piątej wersji awaryjnej w dzisiejszych czasach jest absurdalne. Mam trzy podstawki pod Ipada, których na pewno nie użyje i odkurzacz do laptopa na usb... zastanawiam się po cholerę to kupiłem, nigdy nie użyłem i trzymam, że może kiedyś... Nie zrozum mnie źle, przeglądanie całej elektroniki, wyc...
Obraz
Zostaw tylko to co wnosi wartość do twojego życia Dzisiaj testuje pierwsze podejście do minimalizmu. W założeniu zostawiam w mieszkaniu tylko te rzeczy, które maja racjonalne wytłumaczenie, że są potrzebne i dodają jakąś wartość do naszego życia. Patrzę na półkę zawaloną książkami, nie tkniętych od lat i wydaje mi się to najprostszą rzeczą, gdyż wszystko co czytam, znajduje się teraz na iPadzie. Dawno już nie zaglądałem do tych papierowych wersji. Wyciągam je z półek,  trochę mi żal tych.... rzeczy. A może żal mi tych emocji, które są z nimi związane. Ale jakie emocje? Przeszłe, nie teraźniejsze. Segreguje je na te do oddania i te które mają dla mnie wartość kolekcjonerką (biografie). Dzieląc je na dwie kupki przyzwyczajam się do myśli, że je oddaje...te rzeczy, czas z nimi związany i emocje. Bylo trudno, naprawdę. Nie wiem, czy to kwestia po prostu oddania czegokolwiek, walka ze sobą, że przecież kiedyś to przeczytam jeszcze raz, w jakimś jesienny ponury wieczór. Ni...

Wstęp

Ten minimalista, czyli o czym ten blog? Zainspirowany filmem „Minimalizm” postanowiłem sprawdzić, jak ten sposób funkcjonowania wpłynie na moje życie. Spróbuje wyznaczyć właśnie wartości, poprzez które będę spoglądał na otaczający mnie świat konsumpcjonizmu. W założeniu temat jest dość prosty: zostawiam w swoim życiu tylko te rzeczy, które maja racjonalne wytłumaczenie, są potrzebne i dodają jakąś wartość do mojego życia lub po prostu je lubię. Czytając tego bloga, patrząc na słomiane zapały, próby konsekwencji i oceny, możesz zobaczyć jak sprawdzają się tematy minimalizmu, a wszystko po to by znaleść spokój i codzienne zwykłe szczęście. Życz na powodzenia! Ten minimalista